Yay, druga notka w ciągu tego samego dnia xD Ta zdecydowanie bardziej dotyczy Jina, którego urodziny są dzisiaj ;p Życzenia dla niego *taaaa, życzenia xD* napisałam w tamtej notce więc jak coś to czytać tam ;p A teraz pierwsze wrażenie z pierwszego odcinka drugiej serii Gokusena. Notka pisana razem z Aikee, bo z nią to oglądam xD W sumie nie mam co więcej pisać, więc zapraszam do czytania.
Streszczenie:
Po zamknięciu liceum Shirokin, Kumiko zaczyna pracować w przedszkolu. Pewnego dnia przypadkowo dostaje ofertę pracy w liceum Kurogin. Gdy zostaje uświadomiona, że zawód przedszkolanki nie jest dla niej, zgadza się zostać nauczycielką w owej szkole. Jednakże okazuje się, że nawet w szkole, która z pozoru słynie z samych inteligentnych uczniów, znajdzie się klasa łobuzów. Właśnie takiej klasy wychowawczynią zostaje Kumiko.
Myślę, myślę…:
PS. Tym kolorem będę pisać ja, Aikee, a tym Kaeiko.
PS2. Można się spodziewać lekkich spoilerów…^^
- Bohaterzy: Mimo że początkowo najbardziej wyczekiwałam tylko Hayato (i oczywiście to na jego widok krzyczałam najbardziej), to były też inne postacie, które miło mi się oglądało w tym pierwszym odcinku (i to nic, że wiedziałam, iż miło mi się ich będzie oglądało jeszcze zanim to zaczęłam..xD nie ukrywam, że bohaterów to ja lubię z początku głównie za to, kto ich gra). Hayato jest tutaj moim idealnym Shin’em z pierwszej części. Ta obojętność, chłód i wrodzony charakterek szefa xD Uwielbiam scenkę, kiedy on kopie w ławkę, a potem idzie następny i kopiuje jego zachowanie ;D Jedynie od mojego Shin’a różni się tym, iż Sawada dłużej nie mógł się do Kumiko przekonać. Hayato co prawda nie od razu pada jej do stóp, ale już w pierwszym odcinku przejawia jakiś szacunek do niej (kiedy posłusznie siada w ławce przez jej rozkaz). Za to Ryu jest po prostu świetny xD Sprawnie wykorzystał naiwność swojej wychowawczyni. W sumie na niego to nawet nie potrafiłam być zła XD Po prostu to wina Yamaguchi-sensei, że się od razu nie domyśliła… A poza tym potem tak słodko naprawia swój błąd…;)) Keita (którego grał mój słodki Koike ;]) był takim wrażliwym słodziakiem.^_^ Ale o nim może więcej napiszę w podpunkcie “obsada”… Jeszcze Kumusia bym opisała xD Przy tym epizodzie w końcu stwierdziłam, iż tak go lubię za ten respekt do Kumiko, że nie byłabym niezadowolona mając go jako chłopaka XDD No i fajnie zobaczyć znajomą postać ;] Ogółem to czasem byłam wkurzona na wszystkich za tą chamskość i agresywność -.- No ale wierzę w to, że potem się zmienią.^^
Skończyła się sensowna część, teraz czas na część moją, czyli tą kompletnie bezsensowną xD No więc. Hayato ^_____^ Jak go zobaczyłam, to zaczęłam krzyczeć xD To ogólnie jest mój numer jeden w tej dramie, z resztą z wiadomych powodów ;p Ale postaram się nie pisać tylko o nim ;p No, ale od niego zacznę. To jest taka kopia Shin’a z Gokusena 1. I mu to zdecydowanie pasuje. Taki agresywny, obojętny na wszystko i wszystkich, a przy tym taki kochany <3 Normalnie zakochałam się w tej postaci (i to o dziwo nie tylko dlatego, że Jin go gra xD) I to, że on tak bosko nimi “szefuje”. I pomimo tej jego powierzchownej agresywności we wnętrzu jego serca kryje się cień wrażliwości, który już w pierwszym odcinku zaczyna się objawiać. Teraz Ryu. Tego gościa tutaj po prostu kocham. No, zaraz po Hayato, ale i tak kocham. Nawet jak oszukał Kumiko to nadal mi się podobał. Na niego wtedy nie da się po prostu złościć, przynajmniej w moim wypadku tak było. Poza tym później przyszedł i obiecał oddać pieniądze, które wydał, więc jeśli już ktoś się na niego zezłości to tutaj się mu wybacza ;p Jak go bili, to aż uciszałam Aikee, bo chciałam to oglądać xD Gdybym była sama to albo bym wtedy płakała, albo krzyczała na tych debili, którzy go bili. I jakie kochane było to jak on później wrócił do szkoły. I ta jego słodka, poważna minka na początku <3 Idzie się zakochać xD Następnie Kuma. O nim napiszę tylko tyle, że po zachwycaniu się Ai jaki on fajny jest, to jak go widziałam to mówiłam “Ai, Twój chłopak!” i momentalnie zaczynałam się śmiać. Taka pozytywna, kochana postać w tej dramie. Jeszcze mi Keita został z takich postaci, które chcę opisać. Keita… On to taki słodki jest, że aż szok xD Jak patrzył tym swoim ślicznym wzrokiem na Kumiko to normalnie musiałam się nim pozachwycać xD On jest taką wrażliwym i ogólnie słodkim bohaterem… ^^
- Obsada/Aktorzy: Właściwie nie mam tutaj nic wiele do pisania. Oczywiście Jin Akanishi jak zwykle mi się podoba (on naprawdę umie grać ^^), a nad Kame można się zachwycać godzinami. Potrafi perfekcyjnie dopasować się do każdej roli ;] Ach, ta jego smutna, poważna, żałosna wręcz mina, kiedy wyżala się Kumiko…:D Za to mam wrażenie, że Koike Teppei umieć grać tylko/najlepiej mu wychodzi granie słodziaków xD Jest to już chyba trzecia czy czwarta produkcja z nim w obsadzie, którą oglądam i zarówno trzecia (or czwarta..) produkcja, gdzie gra słodziaka.;p No ale nie ma co marudzić, bo naprawdę jemu to pasuje ;) Teraz wyczekuję jeszcze pojawienia się Hiro (o ile już się nie pojawił, lecz go nie zauważyłam XD) ;]
Po pierwsze, oczywiście Akanishi Jin. Moje cudeńko w tej dramie xD Od rozpoczęcia się odcinka, czekałam, aż go zobaczę. No i jak już go zobaczyłam, to zaczęłam krzyczeć i zachwycać się, że to on ;D No. I w ogóle to nie wyobrażam sobie tej dramy bez niego i tyle. Następnie, Kame. Ja osobiście go lubię, ale nigdy się nim specjalnie nie zachwycałam za to tu… Kochany człek xD Teraz Koike Teppei. On to jest stworzony do roli słodkiego faceta. Gdziekolwiek go widziałam, tam grał właśnie takiego słodziaka ^____^ I ja wcale nie protestuję, niech dalej będzie taki, bo właśnie z taką osobą chciałabym go zawsze kojarzyć ;] No, poza tym to od kiedy widziałam, że w tym gra Hiro Mizushima to po pierwsze się bałam, że go nie zauważyłam a już się pojawił, a po drugie, jak już zrozumiałam, że jego na pewno bym nie przeoczyła to zaczęłam go z niecierpliwością wyczekiwać ;p
- Muzyka: Cóż tu wiele mówić… Kiedy tylko usłyszałam w tle Kizunę, zaczęłam piszczeć i dostałam zacieszu ^_^ I w sumie nic więcej nie mam do powiedzenia, przynajmniej nie teraz.;p Nie słyszałam tam w sumie żadnej innej piosenki tak naprawdę xD
Już to kiedyś gdzieś pisałam/mówiłam, ale powtórzę i tu. Kocham Kamenashiego za Kizunę. To jest taka piękna piosenka… Ahhh. Nic tylko śpiewać razem z nim, o ile zna się tekst xD Więcej się nie wypowiem, bo po pierwszym odcinku nie kojarzę żadnego innego utworu ;p
- Gatunek: Tego podpunktu chyba w ogóle nie powinno tu być, bowiem po pierwszym odcinku trudno stwierdzić, czy drama naprawdę jest tym, pod co ją podpinają xd No ale w przypadku Gokusena mogę być pewna, że będzie to typowo szkolna seria. A skoro już mowa o samym serialu – druga część to niestety duża kopia jedynki :/ Są nawet te same wątki, tylko pojawiają się w innym czasie i różnią się szczegółami (przykładowo: w pierwszej części był w klasie chłopak, który nie chodził do szkoły i wszyscy o nim zapomnieli; w dwójce był Ryu, który nie chodził do szkoły; oczywiście obojgu Kumiko postanowiła ‘pomóc’…). Jednakże mam wielką nadzieję, że później drama zacznie iść innym tokiem niż poprzednia część.;p
No tutaj to napiszę naprawdę mało xD Typowo szkolna drama z typowo szkolnymi wątkami ^___^ Się rozpisałam xD
- Plusy i minusy: *tu napiszemy wspólnie, bowiem mamy te same opinie* zalety to zdecydowanie wszystko, a poza tym wszystkim
jest tylko jeden dotychczasowy minus – to, że jest to póki co kopia jedyneczki… ech, cóż.. <chociaż nie miałabym nic przeciwko, gdyby i teraz Kumiko odwiedziła mieszkanie pewnego chłopca, zapewne teraz wypadłoby na Hayato :D>.. no i tyle: bye bye <3 *macha w geście pożegnania XD*


A więc… Pierwsze wrażenie całkiem fajnie napisane, ale ja mam jedno wielkie ale. Hayato to nie jest kopia Shin’a. Ale przypuszczam, że napisałyście tak, bo oglądałyście tylko pierwszy odcinek. I jeszcze jedna uwaga. Nie spodziewajcie się Hiro w tej dramce. On tam gra postać daaaaalekoplanową. Możecie go nawet nie zauważyć:P
Dla mnie osobiście Gokusen 2 to do tej pory jest naj drama jaką do tej pory widziałam:) Jest to jedyna drama, którą mogę oglądać x razy a wciąż mam ten sam enjoy:P A skoro tak wam się Hayato podoba to poczekajcie jak obejrzycie odcinek 8., gdzie poznajemy zwariowaną rodzinkę Hayato. W pierwszym odcinku serio Hayato może się wydawać podobny do Shin’a ale dalej widać, że w odróżnieniu do niego nie jest aspołeczny, a wręcz się garnie do pomocy innym:)
Jest 1:28 na moim kompie w pracy, więc przepraszam, że nic sensowniejszego nie udało mi się napisać:P W każdym razie ja osobiście polecam tę dramę każdemu i zawsze i właśnie ją uwielbiam najbardziej:)
wiedzmaaaa:)
O, Gokusen. Ja jeszcze tego nie oglądałam, więc ciężko jest mi coś konkretnego powiedzieć, może tyle, że mam w planach to obejrzeć, tak jak tysiąc pięćset innych dram, ale może do końca wakacji wyrobię >.<
Ah, Jin tego gościa nie można nie uwielbiać, to jest chyba jeden z głównych powodów, dla których chcę obejrzeć tą dramkę,jak i też dlatego, że w trzecim sezonie gra Miura, a jego to muszę zobaczyć. Ale najpierw przydałoby się przebrnąć przez pierwszy sezon.
Na bideo.blog.onet.pl pojawiła się recenzja filmu Koizora-Sky of Love
zapraszam